wtorek, 12 stycznia 2010

Dwa alternatywne scenariusze są nadal w grze

W poprzednich wpisach, wychodząc z trzech ALTERNATYWNYCH SCENARIUSZY kształtowania się koniunktury giełdowej w okresie od września 2009, zdołałem wykreślić jeden. Był to scenariusz spadkowy, opisany następująco, a który trafnie (jak się wydaje), choć – jak bym to dziś ocenił - dość przedwcześnie został przeze mnie wyeliminowany:
Rynek wykona ruch powrotny do przebitej linii trendu wzrostowego i będzie dalej spadał. Zasięg spadków to przynajmniej 2000 punktów.

Pozostałe dwa scenariusze obowiązują nadal. Opisane zostały w ten sposób:
1. Rynek wybił się już konsolidacji, wykonał ruch powrotny i będzie rósł – pytanie jak wysoko?
2. Rynek pozostanie w trendzie bocznym, ale na wyższym poziomie 2000-2450 punktów i następnie wybije się w dół (powstanie klin rosnący, jako formacja odwrócenia trendu z zasięgiem spadków na 1800-1850 punktów).


Ostatni tydzień przyniósł nawet potwierdzenie hipotezy klina wzrostowego, bowiem na wysokości górnego ograniczenia formacji powstały dosyć brzydko wyglądające świece – doji i wisielec, tworząc przy okazji mała wyspę odwrotu i rynek ruszył lekko na dół.
Czy to jednak nie pułapka?

Biorąc pod uwagę zachowanie rynków w Usa, sądzę, że ten spadkowy scenariusz nie będzie realizowany.
Jak pokazuję to na poniższym rysunku (we wcześniejszym wpisie też na to zwracałem uwagę), polski rynek porusza się w interwałach względnej siły oraz względnej słabości do rynków w Usa. Z reguły względna siła zapowiada ochłodzenie i na odwrót – względna słabość – zapowiada wzrosty.


Obecnie w średnim i krótkim terminie jesteśmy w interwale względnej słabości. Jak pamiętamy indeks Wig20 znacznie wcześniej od swoich amerykańskich kolegów pokonał linię trenu spadkowego, jednakże obecnie już wszystkie indeksy udane testy tych linii mają za sobą. Z tym, że jak pokazano na wykresie Nasdaq już zdołał wybić się z analogicznej formacji przypominającej klin / kanał wzrostowy.


Co dalej?
OBECNIE NALEŻY CZEKAĆ NA TEST 2485-2500 PUNKTÓW, KTÓRY OTWORZY DROGĘ DO POZIOMU 2750 PUNKTÓW.

piątek, 20 listopada 2009

O polskim rynku międzyrynkowo, czyli wiemy co dalej, ale dlaczego … ? Część 2

Biorąc pod uwagę znaczenie dla polskiego rynku – a może lepiej napisać: polskiego głównego indeksu Wig20 – giełdowego i inwestorów zagranicznych spółek bankowych i surowcowych powinniśmy poddać analizie rynki rentowności obligacji (w Usa jako globalnego pożyczkobiorcy) oraz surowców (tu głównie chodzi o miedź, co wykaże w następnym poście).


Rynek obligacji w Usa.
Historyczny wykres rentowności 10-letnich obligacji USA w ujęciu miesięcznym wraz z propozycją oznaczeń fal Elliotta przedstawiam poniżej.

 
Na wykresie powyższym widać jak na dłoni egzemplifikację tezy o taniejącym już trzecią dekadę pieniądzu w Usa. Czy w tej sytuacji zadłużanie się rządu Usa nie jest racjonalną decyzją -? Skoro finansowanie dodatkowego długu odbywa się po coraz niższym koszcie...

Drugi wniosek – przydatny dla konstruowania strategii inwestycyjnej – jest taki: w średnim i długim terminie ze strony rynku obligacji nie istnieje zagrożenie dla rynku akcji – do czasu pokonania poziomu ~4,5%. W krótkim terminie kształtowanie się rynku cen obligacji uznałbym za neutralne dla rynku akcji.

Surowce – CRB & miedź.
Kolejnym czynnikiem wpływającym istotnie na polski indeks są notowania miedzi i skorelowany z nimi prawie doskonale kurs KGHM. Co tam widać?

 
Jesteśmy na poziomach notowań cen miedzi sprzed 15 miesięcy. Notowania znajdują się w silnym trendzie wzrostowym, który jednak powoli się wyczerpuje. Sygnalizuje to: tygodniowy MACD, który nie ma siły dalej rosnąć i wydaje się, że formuje negatywną dywergencję oraz stan zapasów miedzi, które są na relatywnie wysokim poziomie, jak okazano to na poniższym wykresie:

 
Poziom zapasów na przestrzeni bieżącego roku zwiększył się z 250 MT do prawie 400 MT. Pod koniec roku 2004 wynosił ~50 MT, a przekroczenie poziomu 200 MT pod koniec 2007 roku świetnie sygnalizował zakończenie trendu wzrostowego cen miedzi.


BIORĄC POD UWAGĘ GLOBALNY OPTYMIZM CO DO „TRWAJĄCEGO / OCZEKIWANEGO” OŻYWIENIA W GOSPODARKACH I DYSONTUJĄCY TEN FAKT WZROST CEN MIEDZI I ZAPASÓW, NIE SPODZIEWAM SIĘ SPADKÓW CEN MIEDZI. ANALIZA TRENDÓW W RAMACH TRWAJĄCEJ FALI WZROSTOWEJ PODPOWIADA MOŻLIWOŚĆ OSIĄGNIĘCIA POZIOMU 3500=3700 $.

czwartek, 12 listopada 2009

O polskim rynku międzyrynkowo, czyli wiemy co dalej, ale dlaczego … ? Część 1

USA – Nasdaq
Najbardziej klarowna sytuacja – przynajmniej od strony analizy technicznej – jest na rynku Nasdaq. Indeks pokonał linię trendu spadkowego bessy 2007-2009 i skonsolidował się na poziomie wybicia. Na wykresie linia bessy zaznaczona jest linią czerwoną, poziom konsolidacji i hipotetyczna formacja konsolidacyjna (trójkąt rozszerzający - ?) – linią zieloną.


Wybicie ponad poziom 2200 punktów dałaby szansę na przetestowanie długoterminowych oporów. Moim zdaniem możliwe jest dotarcie przez indeks do poziomu 2350-2400, co pozostawia bykom 233 punkty, wyznaczając ~8,5 - 10 ,8% potencjał dla wzrostów.

USA – Sp 500
Trochę inaczej sytuacja wygląda na indeksie Sp 500. Wykres znajduje się nadal pod linią bessy, która przebiega na poziomie ~1140-1150 punktów, co z kolei oznacza 52 punkty i ~5% od obecnych poziomów. Nie wykluczam, że linia ta zostanie naruszona i rynek wykona ruch do 1080 punktów, gdzie przebiega wewnętrzna linia trendu wzrostowego marzec – październik, pokonana w końcu września 2009 - , co z kolei oznacza 82 punkty i ~7,5% od obecnych poziomów.


WNIOSEK: RYNEK TECHNOLOGICZNY BĘDZIE ZACHOWAWAŁ SIĘ LEPIEJ OD SP 500.

Polska a USA – względna siła rynku polskiego względem Usa.
Dla wykazania relacji polskiego indeksu Wig 20 do indeksu Sp 500 skonstruowałem wskaźnik obrazujący różnicę skumulowanych zmian procentowych od początku istnienia polskiego indeksu, który odnosi się do średniej 15-sesyjnej zmian dla poszczególnych indeksów.
Wskaźnik ten (zaznaczony na zielono) przedstawiam na poniższym rysunku. Na niebiesko średnia 15-sesyjna dla Wig20, na czerwono – dla Sp 500.

Wniosek: Wig 20 wykazuje dużą relatywną siłę w stosunku do Sp 500, ale jednocześnie wskaźnik ten znajduje się na poziomach, których osiągnięcie w przeszłości generowało potencjał dla średnio- i długo- terminowych spadków (PRZESADNY OPTYMIZM).
OZNACZA TO, IŻ STRATEGICZNIE JESTEŚMY BLISKO KOŃCA OBECNEJ HOSSY, ALE TEŻ TO, ŻE POLSKI RYNEK BĘDZIE SILNIEJSZY NIŻ RYNEK W USA – O ILE REALIZOWAĆ SIĘ BĘDZIE SCENARIUSZ OPISANY POWYŻEJ.

Emerging Markets na przykładzie BUX
Na tle indeksu giełdy węgierskiej, który jest już powyżej poziomu zniesienia połowy ostatniej bessy wypadamy słabo (wciąż poniżej analogicznego poziomu), co czyni nas bardziej atrakcyjnymi dla kapitału zagranicznego, skorego do takich porównań.

poniedziałek, 9 listopada 2009

Zostały dwa warianty ...

W poprzednim poście przedstawiłem 3 ALTERNATYWNE SCENARIUSZE kształtowania się indeksu Wig20. Pierwszym z nicj był scenariusz zakładający, iż rynek - po przebiciu linii trendu wzrostowego II 2009 - X2009 wykona ruch powrotny do przebitej linii trendu wzrostowego i będzie dalej spadał. Zasięg spadków to przynajmniej 2000 punktów.
Sesja z 9 listopada dobitnie zanegowała ten scenariusz. Sesja z 10 XI - potwierdzi to jeszcze bardziej :)


Tak, jak się spodziewałem, zostały dwa scenariusze, z których gorszy zakłada wzrost jedynie do 2500 punktów.

O RETY – gdzie jesteśmy?

Od trzech miesięcy analitycy i komentatorzy prześcigają się w straszeniu nas tzw. „korektą”. Używam cudzysłowu, bowiem analizując różne wypowiedzi można odnieść wrażenie, iż termin ten jest bardzo wieloznaczny. Dla jednych korekta to fala spadkowa w trendzie bocznym, dla innych fala spadkowa w trendzie rosnącym.

W szczególności spadek z 03 listopada 2009 roku, wszystkim tym, którzy wbrew analizie rynku i jego zachowaniu, utwierdzali siebie w przekonaniu o możliwości zakupu akcji po niższych cenach – dostali „wiatr w żagle” - korekta się zaczęła... :)

Korekta czy spadki? Dokąd spadniemy? Jeszcze nie wiadomo... A może jednak?

Trudno posługiwać się pojęciami bez określenia ich desygnatu. Korekta siła swego znaczenia odnosi się do poprzedzającego ją ruchu wzrostowego. Ponadto teoria pojęciu korekty przypisuje takie cechy charakterystyczne jak:
  • SIŁA RUCHU KOREKCYJNEGO – w trendzie wzrostowym zniżkę kursu papieru wartościowego lub indeksu można uznać za charakterystyczną dla korekt, jeżeli jej zasięg kształtuje się ona na poziomach wynikających z proporcji cyklu Fibonacciego; ja dodałbym, iż na ogół nie prowadzi do wygenerowania sygnałów sprzedaży na dziennych oscylatorach i znosi co najwyżej całą poprzedzającą ją falę (w zależności od miejsca w cyklu).
  • RELATYWNY CZAS TRWANIA - korekty kształtują się w dwukrotnie krótszym czasie niż poprzedzające je ruchy cenowe (w dół bądź w górę).
Źródło: http://www.newtrader.pl/technical_1,19.php oraz doświadczenie własne.

Ale tak naprawdę, trudno odnieść się do pojęcia „korekty” bez analizy stanu (DIAGNOZA SYTUACJI) – w szczególności charakteru (siły i czasu trwania) trendu w okresach predykcji dla ostatniego miesiąca, trzech miesięcy, półrocza i roku - bowiem dla tych przedziałów czasowych można wyznaczyć przydatne dla trader`a linie trendu różnych rzędów.

Co innego bowiem oznacza spadek korygujący wzrosty z ostatniego tygodnia a co innego w sytuacji, gdy korygujemy wzrosty z ostatniego półrocza.

Tak czy inaczej obecna sytuacja jest dobrą egzemplifikacją tezy, iż wypowiedzi medialne są dobrym wskaźnikiem kontrariańskim, a ponadto, że częstym błędem trader`a / inwestora jest krótkowzroczność.

Ponadto zyskowne inwestowanie to proces, który obejmuje następujące etapy, które stanowią elementy każdej strategii:
1.DIAGNOZA SYTUACJI,
2.ALTERNATYWNE SCENARIUSZE,
3.WYBÓR = STRATEGIA,
4.KONTROLA ZAŁOżEŃ STRATEGICZNYCH/KONTROLA PRZYJĘTEGO ROZWIĄZANIA STRATEGICZNEGO.

Jeśli chodzi o DIAGNOZĘ SYTUACJI to ostatnie sesje nie zmieniają zasadniczo obrazu rynku, który przedstawiałem wcześniej. Elementy tej charakterystyki reasumuję poniżej:
  • indeks Wig20 pokonał linię trendu spadkowego, właściwego dla ostatniej bessy,
  • układ średnich ruchomych SK-15 i SK-45 pozostaje wyjątkowo korzystny dla byków i zapowiada dynamiczny lub bardzo dynamiczny ruch w górę.
Jednocześnie zmuszony jestem skorygować / doprecyzować dwa założenia przedstawione wcześniej:
  • Po pierwsze z dwóch diamentów, jakie można wyrysować na indeksie Wig20 aktualny zostaje ten o mniejszych rozmiarach (Wykres poniżej)
  • Złamana została linia trendu wzrostowego podtrzymująca wykres od lutego 2009.


Na wykresie tym czerwoną linią zaznaczyłem miejsce złamania linii bessy, linia brązowa to linia trendu wzrostowego, w niebieskim owalu konsolidacja- po wybiciu z bessy - w kształcie diamentu.
Dodatkowo należy zważyć, iż:
  • nadal utrzymują się silne negatywne dywergencje na dziennym MACD
  • nadal utrzymuje się sygnał kupna na tygodniowym MACD.
Na podstawie tego opisu można postawić trzy tezy (ALTERNATYWNE SCENARIUSZE):

1.Rynek wykona ruch powrotny do przebitej linii trendu wzrostowego i będzie dalej spadał (Rysunek 2). Zasięg spadków to przynajmniej 2000 punktów. 


2.Rynek wybił się już konsolidacji, wykonał ruch powrotny i będzie rósł – pytanie jak wysoko? (Rysunek 3).


3.Rynek pozostanie w trendzie bocznym, ale na wyższym poziomie 2000-2450 punktów i następnie wybije się w dół (powstanie klin rosnący, jako formacja odwrócenia trendu z zasięgiem spadków na 1800-1850 punktów).


WYBÓR WARIANTU = STRATEGIA

Wg mnie, niezależnie od pierwszych sygnałów ostrzegawczych, które pojawiły się na wykresach i wskaźnikach dziennych, obraz rynku determinują wskaźniki średniookresowe, które nakazują jako zachęcający uznać wariant 2 i na nim oprzeć strategię inwestycyjną.

Rynek wybił się już konsolidacji, wykonał ruch powrotny i będzie rósł.

Za najmniej prawdopodobny uznaję obecnie wariant 1 (Rynek wykona ruch powrotny do przebitej linii trendu wzrostowego i będzie dalej spadał do przynajmniej 2000 punktów).

W ŚWIETLE POWYŻSZEGO O ILE MOŻNA MÓWIĆ O KORECIE TO CO NAJWYŻEJ OSTATNIEGO RUCHU WZROSTOWEGO Z PAŹDZIERNIKA 2009, KTÓRY - WSZYSTKO NA TO WSKAZUJE – BYŁ RUCHEM WYBIJAJĄCYM NAS Z 3-MIESIĘCZNEJ KONSOLIDACJI.
OBECNIE NALEŻY CZEKAĆ NA TEST 2500 PUNKTÓW, KTÓRY OTWORZY DROGĘ DO TESTU 2750 PUNKTÓW.

czwartek, 22 października 2009

Diament - dlaczego i co dalej ?

Dla analizy i oceny obecnego stanu rynku ważne jest stwierdzenie dwóch faktów:

1.po pierwsze, indeks Wig20 pokonał linię trendu spadkowego, właściwego dla ostatniej bessy;
2.po drugie, nadal utrzymujemy się w silnym trendzie wzrostowym, w ramach obecnej hossy -linia ta przebiega obecnie na poziomie ~2250 punktów.
Przedstawia to poniższy wykres Wigu 20 w układzie tygodniowym.















Dopiero w tak przedstawionym obrazie rynku należy rozpatrywać charakter 4-miesięcznej konsolidacji z okresu czerwiec – wrzesień 2009. Wybicie w dół z konsolidacji oznaczałoby powrót do wewnętrznej linii trendu spadkowego ostatniej bessy. Wybicie w górę – kontynuację wzrostów – poziom oporu dla tego ruchu będzie przedmiotem omówienia.

Ale najpierw trochę teorii...

Formacja diamentu występuje rzadko i przypomina formację RGR. Rzadko kiedy zapowiada odwrócenie trendu spadkowego, znacznie częściej pojawia się jako formacja szczytowa.
Ze względu na to, iż formacja ta przypomina głowę z ramionami, inwestorzy klasyfikują ją przedwcześnie jako RGR, co skutkuje błędnym zajmowaniem krótkiej pozycji.
Formacja diamentu zaś najczęściej oznacza przerwę w trendzie.
Dla wyliczenia zasięgu wzrostów należy zmierzyć odległość pomiędzy najwyższym i najniższym punktem formacji i odłożyć tę odległość od punktu wybicia. Niezależnie od tego, zasięg wybicia z formacji diamentu w większości sytuacji jest jeszcze większy.

W poprzednim poście przedstawiłem jedynie stwierdzenie o charakterze hipotezy o zakwalifikowaniu konsolidacji na indeksie jako formacji diamentu oraz prognozowany przeze mnie zasięg wzrostów.
Dziś już jasno widać, iż wybicie z formacji nastąpiło górą , indeks przez trzy dni konsolidował się nad szczytem z sierpnia 2009, wcześniej uformowawszy lukę startową, co widać na zamieszczanych wykresach – dziennym i godzinowym.
Cała formacja zrysowana została po wybiciu ponad linię spadków ostatniej bessy, co jest wg mnie bardzo ważne, bowiem odzwierciedlało wahanie rynku, co do kierunku notowań. Wybicie w górę z formacji potwierdza dalsze wzrosty.

Na wykresie godzinowym dobrze widać rysującą się linię nowego trendu wzrostowego i lukę startową ze wsparciem na poziomie 2323 pkt.















Jednak najciekawsza w obecnej sytuacji jest próba odpowiedzi co do charakteru zwyżki, która nadchodzi. Czy będzie to konsolidacja na wyższym poziomie (co uzasadniałoby jedynie trzymanie akcji), czy też dynamiczny wzrost (pozwalający na decyzję o zakupie akcji) - ?

Wg mnie rozstrzygnięcie podpowiada układ średnich ruchomych SK-15 i SK-45. Układ ten, gdzie krótsza średnia ślizga się przez dłuższy czas ponad dłuższą, by następnie ruszyć w górę, jest także rzadko spotykany w historii. Jednak, o ile się pojawia, zapowiada dynamiczny lub bardzo dynamiczny ruch w górę.
Najbliższy obecnej sytuacji jest wykres Nasdaq z 1999-2000, prezentowany poniżej. Podobnie wygląda konsolidacja, podobnie kształtował się dzienny Macd, który ustanawiał jedną dywergencję za drugą, by wybić się ponad dotychczasowe poziomy i je wszystkie zanegować.


Podobnie, acz z mniejszym wigorem Nasdaq poruszał się w 1993 roku, choć tu konsolidacje poprzedzające wybicie miały trochę inny charakter niż obecnie.





Taki rozwój wypadków powinien doprowadzić duże spółki do długoterminowych oporów, eurozłotego do wsparcia na poziomie 4 zł i wywołać silną korektę na rynku akcji.

wtorek, 20 października 2009

Diament

Najprawdopodobniej na Wig 20 została uformowana formacja diamentu, która na polskim rynku jest rzadko spotykana.
Zapowiada wzrosty do poziomu ~2750 punktów, tj. ~20% od obecnych poziomów.